Ząbkowice Śląskie – Prawdziwe Miasto Frankensteina
Mroczne legendy, Krzywa Wieża i afera, która mogła zainspirować najsłynniejszy horror w historii literatury.
W skrócie:
• Frankenstein – taką nazwę nosiły Ząbkowice Śląskie aż do 1945 roku.
• Afera Grabarzy – w 1606 r. oskarżono ich o zamordowanie setek mieszkańców Frankenstein.
• Krzywa Wieża – jeden z nielicznych takich obiektów w Europie, ma ponad 2 metry odchylenia.
Mroczna przeszłość miasta Frankenstein
Mało kto wie, że dolnośląskie Ząbkowice Śląskie przez kilkaset lat nazywały się po prostu Frankenstein. Historia miasta Frankenstein brzmi tak...
Wszystko zaczęło się w 1606 roku w cieniu szalejącej dżumy. W mieście pojawia się 8 grabarzy – sześciu mężczyzn i dwie kobiety. Według oskarżeń, chcąc zapewnić sobie stałe źródło zarobku, postanowili oni celowo podtruwać mieszkańców. Rozsypywali trujący proszek – rzekomo sporządzony ze zmielonych ludzkich zwłok – w oknach i na progach, a klamki smarowali nieznanymi substancjami. Z dnia na dzień umierali sąsiedzi, całe rodziny i przyjaciele. Nieświadomi zagrożenia ludzie wdychali śmiertelną mieszankę i niedługo później odchodzili. Bilans był przerażający: zmarło około 2061 osób, w tym 1503 dorosłych i 558 dzieci, co stanowiło praktycznie 1/3 populacji miasta.
Początkowo przyczyn dopatrywano się w czarach. Ludzie wtedy nie mieli dużego pojęcia na temat zarazków, bakterii i chorób zakaźnych, ich pierwsze myśli wędrowały ku teorii magii i czarów i tym razem nie było inaczej. Początkowo myślano, że to przesąd odpowiada za śmierć tylu ludzi. Potem jednak podejrzenia padły w innym kierunku.
W średniowieczu uważano również, że osoby zajmujące się zabijaniem czy zwłokami, np. kaci czy grabarze, okryci są hańbą i nie byli darzeni zaufaniem. Ci trzymali się z dala od centrów miast. I tym razem właśnie na grupę grabarzy padło.
Aresztowanie podejrzanych w Frankenstein
10 września 1606 roku aresztowano podejrzanych, wszczynając proces. Po brutalnych torturach, w trakcie których grabarzy łamano psychicznie i fizycznie, przyznali się oni nie tylko do trucia ludzi, ale i do makabrycznych profanacji zwłok. Mieli oni okradać pogrzebanych, wyciągać płody i zjadać ich serca, robić proszek ze zwłok i inne podobne okrucieństwa. Wyrok był równie okrutny: skazańców obwożono po mieście, ich ciała szarpano rozżarzonymi obcęgami, odcinano im dłonie, a finalnie spalono żywcem na stosie. Egzekucje „trucicieli” trwały aż do lutego 1607 roku. Po ustąpieniu zarazy pastor Samuel Heinitz wygłosił dziękczynne kazania, a mroczna historia o Frankensteinie stała się przestrogą w całej Europie. Prawdopodobnie to właśnie te echa dawnej zbrodni zainspirowały po latach Mary Shelley do napisania słynnej powieści o potworze powstałym z martwych ciał.
Czy rzeczywiście doszło do tak makabrycznego przedsięwzięcia, czy było to takie prewencyjne działanie pod publikę, historycy nie są pewni. Pewne jest, że historia przyniosła miastu rozgłos oraz stała się marketingowym haczykiem na turystów.
Czy Mary Shelley tu była?
„Spędziłam lato 1816 roku w okolicach Genewy. Było wyjątkowo zimno i deszczowo i wieczorami zbieraliśmy się przy kominku, delektując się niemieckimi opowiadaniami o duchach. Te baśnie budziły w nas chęć, by je naśladować.”Choć nie ma bezpośrednich dowodów na to, że autorka "Frankensteina" odwiedziła Ząbkowice Śląskie, wiadomo, że podróżowała po Europie w czasie, gdy mroczne opowieści o tym mieście wciąż były publikowane w popularnych magazynach. Niektórzy badacze wierzą, że nazwa miasta na tyle zapadła jej w pamięć, iż postanowiła nadać ją swojemu genialnemu naukowcowi. Jednak niektórzy również są sceptyczni ze względu na
Krzywa Wieża i legenda o klątwie
Największą atrakcją miasta jest Krzywa Wieża, zwana dumnie "Śląską Pizą" (ta akurat rzeczywiście jest krzywa w przeciwieństwie do wieży we Włoszech). Jej odchylenie od pionu przekracza 2 metry. Choć naukowcy dopatrują się przyczyn w ruchach tektonicznych lub podmokłym gruncie, lokalne legendy mają inną teorię.
Mówi się, że wieża zaczęła się przechylać jako znak bożego gniewu po tragicznych wydarzeniach związanych z procesem grabarzy. Dziś można na nią wejść, by podziwiać panoramę miasta, choć dla wielu sam spacer po jej pochyłych stopniach dostarcza wystarczająco dużo dreszczyku emocji.
Źródło: historykon.pl
Źródło zdjęcia: fotopolska.eu
Sprawdź, co zapamiętałeś
O co zostali oskarżeni grabarze z Frankensteina w 1606 roku?
Warto przeczytać:
Odkryj inną legendę: Duch Gór (Liczyrzepa) – Kim jest władca Karkonoszy?